Omaha - cztery karty i miliony możliwości Autor:Mieszko Dodano:2008-11-15 10:40:56 Omaha - wielu z nas słyszało to słowo, część z nas wie, że nie chodzi tu tylko o miasto w stanie Nebraska, ale także o zyskującą z dnia na dzień popularność odmianę pokera. Ta popularność jest wystarczającym powodem, aby się z nią zapoznać.
Podstawową różnicą są - cóż za niespodzianka - zasady. w Omahę otrzymujemy nie dwie, ale aż cztery karty. Preflop, flop, turn i river wyglądają identycznie jak w Texas Holdem, z tym że najczęściej Omaha rozgrywana jest w pot limicie - czyli można przebić co najwyżej o wysokość puli po naszym wyrównaniu zakładu. Kluczową różnicą jest to, jak tworzymy nasz finalny układ: wybieramy dwie i TYLKO dwie karty spośród czterech własnych oraz trzy i TYLKO trzy karty z pięciu na stole. Inaczej mówiąc: 2+3=5 - tak i tylko tak! Gdy grasz w Omahę, 1+4 nie jest równe 5, ale jest równe grubej porażce. (Oczywiście po odejściu od stolika Omahy lepiej wrócić do normalnej matematyki.) Tyle na temat różnic w zasadach, a jakie są podstawowe różnice w grze?
Bardzo rzadko będziesz miał gigantyczną przewagę nad przeciwnikiem. W Texas Holdem sprawdzając czyjegoś all-ina z AA, wiesz że masz co najmniej 78% szans na zwycięstwo - w Omaha nie ma przed flopem ręki, z którą masz pewność posiadania chociaż 65% na wygraną, a w dalszych fazach gry często spotykane są coinflipy, typu najwyższy set kontra 15-outowy draw. Duża liczba takich rozdań oznacza dużo większe wahania niż w Texas Holdem.
W Omaha wygrywają dużo silniejsze układy niż w Texas Holdem. Przez to, że każdy ma 4 karty, gra się tak, jakby się miało 6 układów. Niski strit czy kolor w grze z dwoma przeciwnikami niemal na pewno jest pobitym układem. Nawet jeśli trafimy silny układ, musimy go zazwyczaj chronić. Jeśli flopa obejrzało kilku graczy, drugi strit lub kolor na królu prawdopodobnie przegrywa - dobrze jest grać na same nutsy i drawy do nutsów. Wielu graczy przechodzących z Texas Holdem na stoliki Omahy tego nie rozumie. Wykorzystuj to!
Pot limit wymusza przebiegłość. Gdy gra toczy się w formule Pot Limit, często nie mamy opcji zagrania all-in z naszym nutsem, musimy go więc przebiegle chronić przed graczami dobierającymi. Dużo częściej niż w Texas Holdem należy stosować specjalne zagrania, takie jak check-raise. Odradzałbym za to slowplay, czyli tylko sprawdzanie z dobrą ręką - jeśli pozwolimy przeciwnikowi tanio obejrzeć następną kartę, nasza ręka może z potęgi stać się śmieciem.
Unikaj blefu. W Omaha blef jest dużo trudniejszy niż w Texas Holdem. Przeciwnicy - zwłaszcza na niskich stawkach - często sprawdzą Cię ze słabymi dwiema parami bądź niskim stritem. Dopóki nie znajdziesz przeciwnika grającego bardzo "tight" (tzw. murka), odpuść blef w Omahę. Nie warto.
Rzeczą uważaną przez wielu pokerzystów za bardzo istotną jest gra preflop. Jak ona wygląda w Omaha? Cóż, jest zgoła inna niż w Texas Holdema. O ile w TH dobrymi rękoma są dla nas wysokie karty, gdyż dają one wysokie pary, to w Omahę szukamy czego innego - szansy na nutsowe strity, kolory i wysokie sety (trójki). Ręka typu AKJ2 w Omaha jest śmieciowata, pomimo tego iż ma trzy wysokie karty - tutaj dużo ważniejsze jest to, jak nasze karty ze sobą współpracują. Dużo lepiej wygląda np. AsAhKsQh - mamy tutaj dwa nutsowe drawy na kolor, najwyższą parę (która zapewne nie będzie nic warta na flopie, ale daje szansę na najwyższą trójkę) i dwie karty do strita.
Istnieją różne szkoły rozgrywania rąk preflop. Wielu graczy decyduje się tylko limpować swoje ręce, licząc na tanie obejrzenie flopa. W moim odczuciu taka gra jest bezcelowa i nie powinniśmy bać się podbicia z silną ręką, a gdy jesteśmy na pozycji - nawet ze średnią, typu , w ten sposób bowiem zmuszamy przeciwników do dorzucenia się do puli bądź spasowania (i wtedy też do puli idzie wartość pierwotnego calla), a z racji posiadanej pozycji mamy - gdy przyjdzie nasza kolej - więcej informacji niż przeciwnicy. Perfekcyjnie do Omahy pasują słowa Machavelliego: Są dwa sposoby walczenia - trzeba być lisem i lwem. Bądź agresywnym lwem, gdy masz dobrą kartę, i przebiegłym lisem, gdy jej nie masz - być może na turnie lub riverze staniesz się lwem ;)
Gra postflop sprowadza się głównie do mocnego obstawiania dobrych układów (często z używaniem check-raisea), liczenia oddsów dla naszych drawów oraz pasowania śmieci. Wiele zagrań typowych dla Texas Holdem (vide continuation bet) w Omaha należy do bezsensownych - bardzo rzadko na naszą kontynuację na flopie wszyscy spasują. Ważną umiejętnością jest wyciąganie od przeciwnika pieniędzy na river. O ile na flopie i turnie jedynie słusznymi podbiciami są podbicia o wartość puli (czyli największe możliwe), to na riverze czasami trzeba zagrać przebiegle, aby niepewny swojej ręki przeciwnik zdecydował się jednak sprawdzić i oddać nam trochę więcej pieniędzy. Przydaje się tutaj znajomość swojego przeciwnika - "calling station" bezproblemowo sprawdzi nasz bet pot, maniaka możemy sprowokować do przebicia stawiając małą sumę, solidny gracz być może będzie chciał zapłacić pół puli za obejrzenie naszych kart.
Jak więc widać, Omaha nie jest grą aż tak uniwersalną jak Texas Holdem, co jest jej zaletą - większy czynnik umiejętności sprawia, iż gracz z dobrą znajomością Omahy będzie mógł uzyskać nad przeciwnikiem większą przewagę. Tradycyjnie już dodam, że najlepszą metodą na trening swoich umiejętności w pokera jest gra i analizowanie tej gry - a wczucie się w Omahę dla gracza znającego podstawy tej gry i mającego już pewne obycie z Texas Holdem nie zajmie dużo czasu.
Powodzenia! |
Jesteś zainteresowany skuteczną grą w Internecie? Podaj swój mail poniżej, a będziemy Ci regularnie przesyłać sprawdzone informacje. Zero spamu!
|